Eliud Kipchoge dziewiąty w Sydney Marathon 2025
W niedzielny poranek w Australii Eliud Kipchoge przekroczył metę Sydney Marathon jako dziewiąty zawodnik, osiągając wynik 2:08:31. Choć nie stanął na podium, jego obecność nie przeszła niezauważona. Bieg rozgrywany przez centrum Sydney i zakończony przy słynnej Operze był dla 40-letniego Kenijczyka już 23. maratonem w karierze, która trwa od 2013 roku. Zwyciężył Hailemaryam Kiros z Etiopii, drugi był Addisu Gobena, a podium uzupełnił Tebello Ramakongoana. Kipchoge – jak zawsze z klasą – po biegu uśmiechał się i gratulował najlepszym, pokazując, że walka jest dla niego wartością samą w sobie.
Przebieg rywalizacji na trasie Sydney Marathon
Początek wyścigu upłynął pod znakiem dużej liczby faworytów w czołowej grupie. Kipchoge biegł spokojnie, schowany w drugim rzędzie za pacemakerami. Połówkę zawodnicy pokonali w czasie 1:03:45, co dawało szansę nawet na wynik w okolicach 2:07. Jednak po przekroczeniu trzydziestego kilometra tempo narzucił Laban Korir, kolega Kipchoge z grupy NN Running Team. Wtedy stawka zaczęła się rozciągać, a Kipchoge stracił kontakt z czołówką – na 35. kilometrze miał już 12 sekund straty. Mimo wszystko utrzymał równe tempo i do mety nie notował zasadniczego kryzysu, co pozwoliło mu zakończyć bieg w pierwszej dziesiątce.
Kipchoge po trudnym roku i znak zapytania nad przyszłością
Warto przypomnieć, że ostatnie miesiące były dla kipchoge wyjątkowo wymagające. W 2024 roku nie ukończył maratonu olimpijskiego w Paryżu z powodu kontuzji biodra i był dopiero dziesiąty w Tokio. Pomimo tego, w kwietniu 2025 pobiegł mocny maraton w Londynie (2:05:25), pokazując nie tylko ambicję, ale też wolę walki z młodszymi zawodnikami światowej elity. Sydney miało być kolejnym sprawdzianem i choć nie przyniosło powrotu na podium, jasno pokazało, że mentalnie Kipchoge wciąż wierzy w sportowy sens rywalizacji na najwyższym poziomie.
Dziedzictwo Kipchoge – inspiracja dla świata biegania
Bez względu na ostatnie wyniki Eliud Kipchoge już na zawsze zapisał się w historii dyscypliny. To jedyny człowiek, który pokonał dystans maratonu w czasie poniżej dwóch godzin (choć w warunkach nieregulaminowych), dwukrotny mistrz olimpijski i 11-krotny zwycięzca World Marathon Majors. Jego rekord życiowy na oficjalnej trasie to 2:01:09, co przez lata było rekordem świata. Ogromny wpływ ma też poza samą rywalizacją – Kipchoge od lat zachęca ludzi do biegania, inspiruje swoim spokojem, filozofią pracy i motywującym podejściem do życia.
Przyszłość legendy – czy Kipchoge nas jeszcze zaskoczy?
Dziś wielu kibiców zastanawia się, jak długo jeszcze będziemy oglądać Kipchoge na największych maratonach świata. Sam zawodnik podkreśla, że bieganie to dla niego coś więcej niż tylko rywalizacja – to misja, by promować zdrowy styl życia i inspirować kolejne pokolenia. Po dziewiątym miejscu w Sydney pojawia się pytanie: czy zobaczymy jeszcze Kipchoge walczącego w czołówce, czy może powoli przekazuje pałeczkę młodszym biegaczom? Bez względu na odpowiedź, pozostaje on sportowym ambasadorem biegania.

Podsumowanie
Eliud Kipchoge na trasie Sydney Marathon pokazał doświadczenie, wytrwałość i sportową klasę. Dziewiąte miejsce w stawce światowej elity, po serii trudności zdrowotnych i sportowych, jest wyczynem godnym uznania. Myśląc o przyszłości Kipchoge nasuwa się pytanie – czy zobaczymy jego kolejne wielkie biegi, czy czas napisze już nowy rozdział w historii maratonów? Jedno jest pewne – jego legenda wciąż inspiruje tysiące biegaczy na całym świecie.
📸 Abbott World Marathon Majors
















