Berlin Maraton 2025 – relacja
Berlin Maraton 2025 był dla mnie trzecim startem w stolicy Niemiec, ale jednocześnie najbardziej wymagającym. Choć forma była najlepsza w życiu, warunki pogodowe brutalnie zweryfikowały moje założenia. Poniżej dzielę się relacją – od piątkowego przyjazdu po niedzielny finisz, z refleksją, co poszło dobrze, a co mogło wyglądać inaczej.
Piątek: przyjazd, Tracksmith i EXPO
Do Berlina dotarłem w piątek po południu pociągiem. Po szybkim zameldowaniu w hotelu ruszyłem do mojego ulubionego sklepu biegowego – Tracksmith. Tam odebrałem zestaw startowy dla członków Hare A. C. co zawsze daje mi poczucie przynależności do większej społeczności. Atmosfera w sklepie była jak zwykle przyjazna.

Następnie udałem się na EXPO, które w tym roku odbywało się w nowej lokalizacji – Messe Berlin. Zastąpiło ono dawne lotnisko Tempelhof. Choć Messe jest nieco dalej, dojazd nie sprawiał większych trudności. Samo EXPO zrobiło na mnie mniejsze wrażenie niż w latach 2023 i 2024. Było mniej klimatyczne, a układ stoisk nie sprzyjał płynnemu zwiedzaniu. Mimo to odebrałem sprawnie pakiety na Generali 5K i Maraton, zrobiłem zakupy: skarpetki Sporcks, zestaw startowy Maurten i oficjalną koszulkę maratońską.
Czas przed biegami: pizza, makaron i regeneracja
Na kolację w piątek wybrałem sprawdzoną neapolitańską pizzę w restauracji Nea Pizza 1889. To miejsce nie zawodzi – cienkie ciasto, dobre składniki, szybka obsługa. Następnego dnia rano wystartowałem w Generali 5K – rozruch zgodny z planem: 4 km easy, ostatni kilometr w tempie maratonu. Trasa była przyjemna, choć tłoczna. Przez resztę dnia skupiłem się na ładowaniu węgli i odpoczynku. Standardowo piłem też dużo płynów. Wiedziałem, że prognozy pogody nie są łaskawe.
Niedziela: start w upale
Mieszkałem blisko startu, więc do miasteczka biegowego wszedłem chwilę po 8:00. Rozgrzewkę zacząłem późno, a wejście do strefy startowej (wave 1, corral B) było utrudnione – panował tłok i ciasnota. W momencie startu o 9:15 temperatura wynosiła już 21°C. Nie było wiatru, wilgotność rosła.

Zdecydowałem się zacząć spokojniej – tempo maksymalne 4:18–4:20/km. Plan zakładał przyspieszenie po 5 km do 4:14/km. Walka o utrzymanie tempa trwała do 25. kilometra. Potem upał zaczął wygrywać. Od początku miałem bardzo wysokie tętno: 168-169. A to poziom wyraźnie wyższy niż to uzyskiwane na moich biegach progowych, które wykonałem w treningu do Berlina. Dlatego z każdym kilometrem zwalniałem, organizm przegrzewał się mimo polewania wodą szyi i głowy. Żele Maurten były trudniejsze do przełknięcia w takiej temperaturze, choć nie miałem problemów gastrycznych. Woda na punktach była letnia. Generalnie bardzo dużo ludzi potrzebowało pomocy na trasie. Niestety, służby medyczne miały tego dnia dużo pracy.
Finisz w 27 stopniach
Na mecie temperatura sięgnęła 26–27°C. Mimo spożycia około 60 g węgli na godzinę i picia wody na każdym punkcie, byłem mocno odwodniony. Zgodnie z dostępnymi badaniami naukowymi, strata czasowa przez upał wyniosła u mnie około 8 minut – nie licząc innych czynników. Na plus – drugi start w Adidas Adizero Pro 4, które spisały się lepiej niż w Londynie. Trzymały stopę stabilnie, nie grzały się nadmiernie, a amortyzacja była wystarczająca.
Refleksje po biegu
To był mój trzeci Berlin Maraton i jednocześnie najsłabszy czasowo – 03.08. Paradoksalnie – w najlepszej formie. Mimo wszystko zdobyłem kolejne doświadczenie, piękny medal i świadomość, że nawet perfekcyjne przygotowanie nie gwarantuje sukcesu w ekstremalnych warunkach. Upał pokazał, że trzeba być elastycznym.
Nie żałuję startu. Berlin to miasto, które zawsze daje coś więcej niż tylko wynik. Spotkania z innymi biegaczami, atmosfera na trasie, kibice, muzyka – to wszystko zostaje w pamięci. Choć wynik był daleki od SUB3, czuję, że zrobiłem wszystko, co mogłem.
Polecam również:
Jeśli planujesz start w Berlin Maraton 2025 lub chcesz lepiej przygotować się finansowo, koniecznie przeczytaj mój inny wpis: Koszty udziału w Berlin Maraton 2025. Znajdziesz tam informacje o opłatach startowych, kosztach noclegu, wyżywienia i dodatkowych wydatkach, które warto uwzględnić w budżecie. Ten wpis pomoże Ci uniknąć niespodzianek i zaplanować wyjazd z głową.


















